gotuje z corka

    prosto smacznie i zdrowo

    Wpisy z okresu: 2.2013

    Jestem wielka fanka amarantusa. Dlatego chcialabym zaproponowac Wam proste i odzywcze sniadanie z wykorzystaniem platkow amarantusa.

    Potrzebujemy:

    • mleko – 250 ml,
    • platki z amarantusa – 2 lyzki,
    • kilka swiezych lub mrozonych truskawek,
    • cynamon – 1 laska lub 0,5 lyzeczki,
    • zoltko z 1 jajka,
    • 1 lyzeczka miodu.

    Wykonanie:

    • Do gotujacego sie mleka wrzucam platki z amarantusa i cynamon. Kiedy platki zaczna sie rozklejac trzeba je czesto mieszac, zeby sie nie przypalily. Jesli platki beda dosc geste nalezy dodac odrobine mleka.
    • Platki gotuje okolo pol godziny. Po tym czasie przelewam je do miseczki i odstawiam do ostygniecia.
    • Czekajac na platki miksuje truskawki z zoltkiem i dodaje miod.
    • Na koniec lacze platki z truskawkami i zasiadam do sniadania.

    Pamietajcie, zeby nie laczyc truskawek z goracym mlekiem, bo dodany do nich miod straci swoje wlasciwosci.

    Tak przygotowane platki z amarantusa z przyjemnoscia zjada moja prawie trzyletnia coreczka. Ona woli jednak jagody zamiast truskawek.

    Mojej coreczce wprowadzilam amarantus do diety jeszcze przed ukonczeniem 1 roku zycia. Jest on bowiem bogaty w bialko, wysoko przyswajalne zelazo, wapn i magnez. Zawiera rowniez blonnik, selen oraz witaminy A, B, C i E.

    Samo zdrowie!

    Zachecam wszystkich do eksperymentowania z amarantusem. Postaram sie niedlugo zamiescic wiecej przepisow na amarantus.

    Tym razem zagoscila u mnie zupa pomidorowa. Moj maly niejadek bardzo ja lubi wiec czesto ja gotuje. W obawie, ze przysmak moze jej sie znudzic staram sie ja zawsze troszke zmodyfikowac. Tym razem dodalam sporo marchewki, dyni i soczewicy.
    Potrzebujemy:

    • 3 lub 4 szt. marchewek,
    • okolo 150 g soczewicy,
    • okolo 350 g dyni,
    • przecier pomidorowy,
    • okolo 3 l rosolu drobiowego,
    • przyprawy: sol, pieprz, estragon, natka pietruszki, lisc laurowy, ziele angielskie, kolendra.

    Wykonanie:

    • Wczesniej obrana i wypestkowana dynie kroje na drobne kawalki,
    • Marchewke rowniez kroje w cienkie talarki,
    • Marchewke, dynie, soczewice zalewam rosolem i dodaje przyprawy: ziele angielskie, listek laurowy, ziarenka kolendry, pieprz,
    • Doprowadzam do wrzenia i gotuje na malym ogniu,
    • Kiedy marchewka zacznie robic sie miekka dodaje przecier pomidorowy. Z przecierm gotuje jeszcze 10 min i doprawiam teraz do smaku sola,
    • Na koniec posypuje suszona natka pietruszki i estragonem,
    • Mozna udekorowac kleksem smietany lub jogurtu naturalnego.

    Mam nadzieje, ze taka wersja zupy pomidorowej bedzie Wam smakowac.

    Ta zupe lubi gotowac rowniez moje malenstwo. Zawsze asystuje mi przy krojeniu warzyw. Specjalnie dla niej wybieram noz z dlugim trzonkiem bo mozemy go razem trzymac i razem kroic. Ponoc wspolne gotowanie zacheca dzieci do jedzenia. W moim przypadku nie zawsze sie to sprawdza, ale tym razem zjadla z apetytem.

    Prawie bym zapomniama. U mnie ta wersja pomidorowej podawana jest z kasza kus-kus. Malenstwo bowiem nie wola, ze chce jesc zupke tylko, ze chce kus-kus.

    Niech zyje wiec kus-kus:)

    (Warzywa strączkowe edycja zimowa-ZAPROSZENIE

    www.gotujezcorka.blog.pl

    Chcialabym Wam zaproponowac zrobienie domowego kislu. Przepis jest bardzo prosty i robi sie go rownie szybko jak ten z torebki. Domowy kisiel, w przeciwienstwie do kupnego, mozesz zrobic mieszajac swoje ulubione owoce i stworzyc w ten sposob swoj niepowtarzalny smak i aromat.

    Potrzebujemy:

    • owoce – 2 male jablka,  100 g dyni,
    • 500 ml zimnej wody,
    • 3 lyzki maki ziemniaczanej (z ta iloscia maki kisiel wychodzi gesty, jesli wolicie bardziej plynny zmniejszcie ilosc do 2 lyzek),
    • 2 – 3 lyzki cokru.

    Przygotowanie:

    • Kawalek dyni pokroilam i w niewielkiej ilosci wody ugotowalam do miekkosc. Po ostygnieciu zmiksowalam. Jablka ztarlam na tartce o drobnych oczkach. Poloczylam jablka z dynia i cokrem, dodalam 250 ml wody i zagotowalam.
    • W pozostalej ilosci wody – 250 ml – rozprowadzilam make ziemniaczana.
    • Do gotujacych sie owocow powoli wlalam rozprowadzona make i przez caly czas mieszalam. Gotowalam jeszcze przez okolo 2 minuty.
    • Gotowy kisiel wlalam do miseczek. Udekorowalam go dzemem z borowek ale mozna rowniez dodac bita smietane, jogurt lub owoce.

    Smacznego.

    Nie bede ukrywac, ze mam mala treme. Jest to moj pierwszy wpis i trzesa mi sie rece przy pisaniu.Chcialabym podzielic sie z Wami przepisem na moja zupe cebulowa. Jesli szperacie po Internecie zapewne znajdziecie na nia sporo roznych przepisow. Mam w domu prawie trzyletniego niejadka i staram sie gotowac potrawy, ktore sa proste i zdrowe. Ta zupa, ku mojemu zdziwieniu, przypadla malenstwu do gustu.
    Potrzebujemy:
    • okolo 1 kg cebuli,
    • 5 szt ziemniakow,
    • 2 wieksze lub 3 mniejsze marchewki,
    • 4 zabki czosnku,
    • okolo 2 l rosolu (u mnie drobiowy)
    Podane w przepisie ilosci sa umowne. Jesli lubicie zupe bardziej „tresciwa” zwiekszcie ilosc ziemniakow. Nie przepadacie za czosnkem to go nie dodajcie – warto jednak pamietac, ze czosnek to najleprzy naturalny antybiotyk.
    • 2 lyzki masla,
    • 7 szt gozdzikow (lubie smak gozdzikow wiec daje ich wiecej ale rownie dobrze mozna dodac 2 szt),
    • 1/4 lyzeczki galki muszkatolowej,
    • 1/4 lyzeczki imbiru,
    • 1/4 lyzeczki kurkumy,
    • 1 lyzeczka cynamonu (tym razem to moje malenstwo lubi cynamon i dlatego jest go wiecej ale 1/2 lyzeczki wystarczy. Jesli nie lubicie cynamonu to go nie wsypujcie. Pierwszy raz gotowalam ta zupe bez cynamonu i byla bardzo smaczna),
    • sol i pieprz do smaku,
    • dosc czesto wykorzystywane u mnie otreby – sa zdrowe i zageszczaja zupe. Przewaznie sypie „na oko” tym razem dodalam 3 lyzki,
    • natka pietruszki.
    Wykonanie:
    • Cebule kroje w polplasterki. Na patelni roztapiam maslo i dodaje przyprawy: galke muszkatolowa, gozdziki, kurkume, cynamon i imbir. Kiedy uwolni sie z przypraw aromat (po okolo 2 minutach) dorzucam na patelnie cebule.
    • Usmazona cebule przekladam do garnka i zalewam rosolem. Dodaje pokrojone ziemniaki i marchewke. Gotuje do momentu az warzywa beda miekkie.
    • Przed koncem gotowania dodaje otreby. Przewaznie sa to otreby orkiszowe ale tym razem byly zytnie.
    • Po ugotowaniu dodaje natke pietruszki – u mnie suszona.
    Jak sami widzicie zupa jest bardzo prosta w wykonaniu. Idealna na zimne dni bo dzieki miksowi przypraw mile rozgrzewa.
    Zycze smacznego.
    Prosze napiszczie czy wam smakowalo.
    Trzymajcie sie cieplo w te dlugie zimowe wieczory :)



    • Facebook