www.gotujezcorka.blog.pl

Moje malenstwo lubi dwie rzeczy – jesc miod i robic ciasto. Robienie ciasta nalezy jednak w tym wypadku rozumiec jako szeroko pojeta zabawe malych raczek w mace. Postanowilam tym razem wykorzystac zabawe w sposob praktyczny i upieklysmy na kolacje mlecze buleczki. Malenstwo nie pozwala posmarowac sobie pieczywa niczym innym jak tylko miodem. Smak buleczek wzbogacilam wiec odrobina cynamonu, ktory swietnie wspolgra z przysmakiem Kubusia Puchatka.
Robienie buleczek tak ja wciagnelo, ze kiedy dostala je na kolacje zapomniala o tradycyjnym grymaszeniu i tlumaczeniu mi „ja ham ham nie”.
Do zrobienia buleczek potrzebujemy:
  • 300 g maki zytniej razowej,
  • 15 g swiezych drozdzy,
  • 2 lyzki cukru,
  • 175 ml mleka,
  • 0,5 lyzeczki cynamonu,
  • 1 jajko.
Wykonanie:
  • Mleko podgrzewam, ale nie gotuje. W cieplym mleku rozpuszczam drozdze i cukier,
  • Make przesiewam. Dodaje pol lyzeczki cynamonu i mieszam,
  • Do maki wlewam przygotowane wczesniej mleko i wbijam jajko,
  • Calosc zagniatam – okolo 5 min. Po zagnieceniu odstawiam na 1 godzine w cieple miejsce do wyrosniecia.
  • Po wyrosnieciu formuje male buleczki. W zaleznosci od wielkosci buleczek wychodzi od 5 do 6 sztuk,
  • Blache wykladam papirem do pieczenia na ktorym ukladamy bulki,
  • Buleczki przykrywam sciereczka i odstawiam w cieple miejsce na jakies 20 min do ponownego wyrosniecia,
  • Piekarnik rozgrzewam do 200 stopni. Buleczki przed wlozeniem do piekarnika smaruje rozmaconym zoltkiem i posypuje odrobina cynamonu,
  • Buleczki pieka sie okolo 15 min.
Pozniej musza juz tylko ostygnac i mozna podawac je do zjedzenia. Z miodem sa naprawde wysmienite. Smacznego.
Zachęcamy niejadki do jedzenia!