www.gotujezcorka.blog.pl

Czy dobry rosol musi byc tlusty? Nie

Czy mozna go tylko jesc na niedzielny obiad? Nie

Kiedy jest mi chlodno lubie wypic maly kubek rosolu i od razu czuje sie lepiej. Nic nie rozgrzewa lepiej.

Czytalam kiedys o energetycznym ziolowym rosole Pani Stefani Korzawskiej i postanowilam sprobowac.

Zrobilam i wyszedl pyszny.

Potrzebujemy:

  • 2 udka kurczaka,
  • 2 marchewki,
  • 1 pietruszka,
  • kawalek selera,
  • biala czesc pora,
  • 1 cebula,
  • 1 zabek czosnku,
  • sol,
  • pieprz lub 1 mala ostra papryczka,
  • lisc laurowy,
  • ziele angielskie,
  • kurkuma,
  • kolendra,
  • natka pietruszki,
  • pokrzywa – u mnie suszona, ale jesli rosnie gdzies kolo Was to zachecam do wykorzystania swiezej.

Przygotowanie:

  • Mieso dokladnie myjemy i wrzucamy do garnka,
  • Obieramy warzywa, myjemy i tez dodajemy do garnka,
  • Wlewamy wode – u mnie duzy garnek i okolo 5 l wody,
  • Dodaje przyprawy: 1 lyzeczke kolendry, 1/2 lyzeczki kurkumy, 2 listki laurowe, 5 ziaren ziela angielskiego, 1 mala ostra papryczke lub pieprz do smaku,
  • Calosc gotuje na malym ogniu – rosol musi tylko delikatnie”pykac” przez 2 godziny,
  • Po okolo 1 godzinie gotowania dodaj sol do smaku - ziola oddadza juz swoj aromat i bedzie mozna dodac mniej soli,
  • Pod koniec gotowania dodaje 2 lyzki suszonej pokrzywy i zostawiam na ogniu jeszcze 5 minut,
  • Przed podaniem posypuje natka pietruszki.

Rosol podaje tradycyjnie z makaronem. Stotsuje go jako baze do zup. Malenstwu gotuje na nim kaszke manne. Jesli mam ochote na cos cieplego po prostu wypijam maly kubek aromatycznego pokrzywowego rosolu.

Mam nadzieje, ze bedzie Wam smakowal.