gotuje z corka

    prosto smacznie i zdrowo

    Wpisy z tagiem: buleczki

    www.gotujezcorka.blog.pl

     

    Lussekatter / lussebullar to szwedzkie buleczki adwentowe z szafranem na dzien swietej Lucji (13 grudzien). W Szwecji tego dnia wszyscy obowiazkowo je jedza. Nie dziwie sie bo sa naprawde pyszne. Z tego powodu postanowilam przedluzyc im zycie i pieke je od czasu do czasu w formie tradycyjnych okraglych buleczek. Z miodem lub dzemem smakuja rewelacyjnie. Robi sie je bardzo prosto, ciasto jest plastyczne wiec mozna ulepic z niego kazdy ksztalt. Moja coreczka lubi kucyki wiec obowiazkowo musialam zrobic konika z rodzynkowym siodlem.

    Do zrobienia buleczek potrzebujemy:

    • 500 g maki pszennej,
    • 150 ml mleka,
    • 1 opakowanie drozdzy tj. 50 g
    • 120 g cukru,
    • 100 g miekkiego masla,
    • 1 jajko,
    • 50 ml wody,
    • 1 g szafranu,
    • rodzynki do dekoracji.

    Wykonanie:

    • W rondelku gotujemy przez chwile wode z szafranem i odstawiamy do ostygniecia,
    • W innym rondelku podgrzewamy mleko i rozpuszczamy w nim drozdze i cukier. Odstawiamy na chwilke, zeby drozdze zaczely pracowac,
    • Do miski przesiewamy make, dodajemy jajko i  maslo, wlewamy mleko z drozdzami i cukrem, wode z szafranem i wyrabiamy ciasto,
    • Elastycznie wyrobione ciasto odstawiamy w cieple miejsce na godzine do wyrosniecia,
    • Po tym czasie wyrosniete ciasto dzielimy na rowne czesci i formujemy buleczki. Mozemy przyozdobic je rodzynkami,
    • Bulki odstawiamy jeszcze na 15 min w cieple miejsce do wyrosniecia. Przed wlozeniem do piekarnika smarujemy roztrzepanym jajkiem,
    • Rozgrzewamy piekarnik do 220 stopni i pieczemy okolo 10 min (az beda zlote).

    Buleczki maja piekny zolty kolor i sa bardzo puszyste.

     

    Tak wygladaja lussekatter w tradycyjnej wersji:
    http://www.google.pl/search?q=lussekatter&hl=pl&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=BZ1IUfeAB6-Q4gSgyoGoCA&ved=0CC0QsAQ&biw=1024&bih=484

    Zachęcamy niejadki do jedzenia!

    www.gotujezcorka.blog.pl

    Moje malenstwo lubi dwie rzeczy – jesc miod i robic ciasto. Robienie ciasta nalezy jednak w tym wypadku rozumiec jako szeroko pojeta zabawe malych raczek w mace. Postanowilam tym razem wykorzystac zabawe w sposob praktyczny i upieklysmy na kolacje mlecze buleczki. Malenstwo nie pozwala posmarowac sobie pieczywa niczym innym jak tylko miodem. Smak buleczek wzbogacilam wiec odrobina cynamonu, ktory swietnie wspolgra z przysmakiem Kubusia Puchatka.
    Robienie buleczek tak ja wciagnelo, ze kiedy dostala je na kolacje zapomniala o tradycyjnym grymaszeniu i tlumaczeniu mi „ja ham ham nie”.
    Do zrobienia buleczek potrzebujemy:
    • 300 g maki zytniej razowej,
    • 15 g swiezych drozdzy,
    • 2 lyzki cukru,
    • 175 ml mleka,
    • 0,5 lyzeczki cynamonu,
    • 1 jajko.
    Wykonanie:
    • Mleko podgrzewam, ale nie gotuje. W cieplym mleku rozpuszczam drozdze i cukier,
    • Make przesiewam. Dodaje pol lyzeczki cynamonu i mieszam,
    • Do maki wlewam przygotowane wczesniej mleko i wbijam jajko,
    • Calosc zagniatam – okolo 5 min. Po zagnieceniu odstawiam na 1 godzine w cieple miejsce do wyrosniecia.
    • Po wyrosnieciu formuje male buleczki. W zaleznosci od wielkosci buleczek wychodzi od 5 do 6 sztuk,
    • Blache wykladam papirem do pieczenia na ktorym ukladamy bulki,
    • Buleczki przykrywam sciereczka i odstawiam w cieple miejsce na jakies 20 min do ponownego wyrosniecia,
    • Piekarnik rozgrzewam do 200 stopni. Buleczki przed wlozeniem do piekarnika smaruje rozmaconym zoltkiem i posypuje odrobina cynamonu,
    • Buleczki pieka sie okolo 15 min.
    Pozniej musza juz tylko ostygnac i mozna podawac je do zjedzenia. Z miodem sa naprawde wysmienite. Smacznego.
    Zachęcamy niejadki do jedzenia!

    • Facebook